niedziela, 30 stycznia 2011

Jacek

Jacek skończył studia górnicze. Przez krótki czas był młodszym sztygarem w kopalni. Nie wytrzymał jednak poczucia odpowiedzialności za życie innych. Odszedł z kopalni, pobidował trochę na nędznych pensjach powierzchniowych i wrócił na dół, do ciemności. Tym razem jako górnik fedrujący na przodku.
Dawno go nie widziałem. Ciekawe jak czerń podziemi wpłynęła na jego osobowość...

czwartek, 27 stycznia 2011

Kanon fotografii ;p

Reporterka fotograficzna wymaga uchwycenia chwili, skupieniu sie na zdarzeniu i jego kontekście...Ulotny dym i ogień hartują piksele. Dlatego jak każdy szanujący się fotograf mam kilka zdjęć kowala podczas pracy!

He he, żartuje oczywiście. Kowala po prostu udało mi się sfotografować w skansenie i nie ma żadnej dorobionej do tego artystycznej lub filozoficznej opowiastki.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Skansen w centrum miasta

Chorzów to miasto wyjątkowe. W samym niemal centrum aglomeracji śląskiej, znajduje się skansen architektury wiejskiej, z dobrze poukrywanym widokiem na bloki, linie wysokiego napięcia i parkingiem na kilkaset samochodów :)
Skansen i jego atrakcje przyciągają ludzi, a ludzie przyciągają fotografów.
Oto fotograficzny "miód" jaki udało się z tego  uzyskać.


piątek, 21 stycznia 2011

Falowanie

Jednokomórkowiec ma to do siebie, że podczas gwałtownego ruchu reki obraz faluje.
Świadomie wykorzystałem tę wadę. Zatrzymanie ruchu nabrało dodatkowego dynamizmu, a pałac zdaje się bronić swojej pozycji wizualnej :)
Można też powiedzieć, że niektóre z dzisiejszych samochodów są nijakie i straaaasznie płaskie ...


For your eyes only

W vuvoxie wspomniany poniżej detal widać mniej wyraźnie, więc po uwagach uważnych internautów  z pracy umieszczam detal sam w sobie :)

czwartek, 20 stycznia 2011

Lola Cocacola.

Lola Cocacola to temat foto sesji ze scenariuszem, opowiadającej jakąś historyjkę. 
Mnie osobiście podoba się detal - serduszka w okularach. To nie photoshop! Okulary miały rzeczywiście taki wzór, który wydobyło światło softboxu studyjnego.



wtorek, 18 stycznia 2011

Uwaga! Portret psychologiczny.

Co to jest? Według jednego z moich mentorów fotografii, taka fotografia ma uwieczniać chwilę prawdziwego zamyślenia, jak po przeczytaniu książki. I oto okazało się, że mam zdjęcie jak ulał.
Dla opisania co ja rozumiem przez portret psychologiczny przedstawiam też inne zdjęcie. Które dla mentora byłoby pewnie portretem emocjonalnym.
Dla mnie granica jest płynna.


poniedziałek, 17 stycznia 2011

Jedno komórkowce :D

Kiedy przeglądałem swoje zasoby fotografii cyfrowej okazało się, że przed naprawdę długi czas zdjęcia wykonywałem tylko i wyłącznie telefonem. Poniższe zdjęcia chciałem wrzucać pojedynczo, ale jest ich tak dużo, że ida w świat hurtowo.
Oto ranking moich ulubionych:
1. Torebka za doskonałe przebranie za robota.
2. Kot Spencer za pozowanie i upodobnienie sie do sportowego drapieżnika.
3. Kot Czesław za demonizm.
4. Szpital za posiadanie słodziutkich samochodzików.
5. Panowie Policjanci za mandat za parkowanie.
6. Ople Tigry za opanowanie dzielnicy, a przynajmniej jednej rodziny.
7. PKP za własne odbicie, którego ciągle nie dostrzega, spoglądając stale ku chwalebnej przyszłości.
9. Szyby w pociągu za nadanie klimatu fotografii bez konieczności użycia Photoshopa. Choć nie polecam tej metody jako mało praktycznej :p


Przeglądarka

Uwaga, gdyby stan galerii zdjęć utrzymywał się w zielonym stanie zwieszenia przez dłuższą chwile, trzeba odświeżyć przeglądarkę. U mnie wystarcza :)

Modelka, wiatr, akcja!

Tym razem zdjęcia są bardziej dynamiczne, co oznacza że się rozwijam, he he he ;p

Mama, kochana mama :)

Mama jest artystką malarka. W listopadzie  miała wernisaż wystawy 40l-lecia pracy twórczej. Kwiaty otrzymała w podziękowaniu za wysiłek w upiększaniu świata.
Ja tez dziękuję :)


Modelka po raz pierwszy wspólnie z Karoliną!!

Moja droga do zatrzymała się w tym roku także na przystanku STUDIO. 
Specjalne oświetlenie, tło, doświadczona modelka...po prostu fajnie. Polecam :)
Co nie oznacza ze skończyłem biegać za tematem w terenie   ):p




sobota, 15 stycznia 2011

MoMa

Museum of Modern Art jest niezwykłe.
Najstarsze dzieła, czyli XX wieczni impresjoniści znajdują się na ostatnim piętrze, przechodzi się więc przez swego rodzaju podróż w czasie.
W części dotyczącej sztuki użytkowej można było zobaczyć Jaguara Type E...

Twarze Nowego Jorku

Koniec czerni i bieli!
Ale znów pojawia się Dali..
Powinieniem w tytule napisać bardziej artystycznie OBLICZA. he he ;p
Autorem jest mój utalentowany ojciec artysta, który w Nowym Jorku walczay o przetrwanie.
Pozdrawiam go :)

Gugenheim

Po raz pierwszy zobaczyłem obraz Salvadora Dalego w oryginale i byłem niezmiernie zaskoczony jego rozmiarem. Był niewiele większy niż kartka papieru, pełen misternych detali! Co innego reprodukcja w albumie a co innego rzeczywiście namalować maleńkie ludziki, żyrafki, szafki itp



Lwy



Lwy strzegą biblioteki, dlatego więcej ludzi wchodzi do pobliskiego Starbucks i "One dollar shop"..


Biker

Biker w gumowych chodakach ;)

piątek, 14 stycznia 2011

Spontan

Musze się podzielić pewymi przemyśleniami na temat fotografii analogowej. To nie "magia" jak to mówią niektórzy, tylko czysta praktyka.
W przeciwieństwie do aparatów cyfrowych, o delikatnych matrycach i wrażliwej elektronice, aparat analogowy ma to do siebie, że można wrzucić do torby pełnej rozdeptanych chipsów, umyć mydłem, zabrać na trzaskający mróz i uderzyć przez przypadek w kant stołu, a on działa..
Dlatego miałem okazje zrobić zupełnie spontanicznie takie portrety moim kolegom.




Nieco poruszone

Dawno temu byłem na koncercie w Stalowych Aniołach w Bytomiu.
Zdjęcie zrobiłem prawie zupełnie na "czuja", na podstawie niedokładnego pomiaru światła przez aparat, no i bez możliwości korekcji, bo to analog był...
Przynajmniej została pamiątka.


Sztuczne i prawdziwe


Wybór głównego zdjęcia otwierającego blog jest chyba poważną decyzją. Poniżej drugie zdjęcie z setu.. Świadomie póki co prezentuję fotografię analogowa, po skanie negatywu i cyfrowym wywołaniu. 
Potem przyjdzie na fotografię cyfrową.

Zdjęcie zostało zrobione na targach sztuki. Stoisko prezentowało unikalna oczywiście kolekcję miniaturowych metalowych drzewek i postaci ludzkich. Wszystko w 2 D czyli bardzo płasko. Mnie osobiście podoba się bardzo to, że obiektyw szerokokątny tak zniekształcił perspektywę, iż Pani artystka też stała się nieco 2D.



czwartek, 13 stycznia 2011

Stranger

To mój pierwszy blog, pierwsza obecność w sieci, która dokonuje się nieautomatycznie, zgodnie z moimi pasjami i upodobaniem. Trochę jestem obcy w tym środowisku, nieco zacofany, dlatego na otwarcie pokazuję zdjęcie Nieznajomego.